
Konferencja BINGO, czyli o sile NGO, stabilnym finansowaniu i rewolucji AI
Jak skutecznie docierać do odbiorców i budować trwałe relacje w świecie, w którym sztuczna inteligencja i kanały cyfrowe zmieniają zasady gry? Podczas konferencji BINGO, która odbyła się 23 października na Wydziale Pedagogiczno-Artystyczny w Kaliszu, UAM w Poznaniu, uczestnicy poznali sprawdzone narzędzia, dobre praktyki i inspirujące przykłady działań, które realnie zwiększają widoczność organizacji pozarządowych i wzmacniają ich wpływ na lokalne społeczności. Spotkanie było przestrzenią do wymiany doświadczeń, nawiązywania kontaktów i odkrywania nowych możliwości współpracy. Organizatorem wydarzenia była Fundacja Inicjatywa dla Opatówka, współorganizatorem Centrum Integracji Wielkopolskich Inicjatyw Społecznych w Kaliszu, a partnerami: Stowarzyszenie Centrum Promocji i Rozwoju Inicjatyw Obywatelskich PISOP, Fundacja FaniMani oraz Fundacja 2do2.
O roli organizacji pozarządowych w procesie budowania społeczeństwa obywatelskiego i demokracji lokalnej
Wydarzenie rozpoczęło się od pytania o rolę organizacji pozarządowych w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego i demokracji lokalnej, które zadał prowadzący, Mateusz Walczak – prezes Fundacji „Inicjatywa dla Opatówka”. Następnie głos zabrał Dr Radosław Nawrocki, dziekan Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego UAM w Kaliszu, podkreślił, że NGO bazują na tych samych wartościach co demokracja: sprawczości, inicjatywności i braniu odpowiedzialności za najbliższą rzeczywistość. „Dobrze funkcjonująca demokracja budzi w obywatelach potrzebę działania — a jednym z naturalnych przejawów tej inicjatywności jest aktywność w strukturach organizacji pozarządowych” – dodał dr Nawrocki.
Zaznaczył on również, że rolę NGO widzi „dwojako”: z jednej strony jako oczywisty efekt społeczeństwa demokratycznego („kiedy ludzie są wolni i chcą wpływać na świat, to to się samo organizuje”), z drugiej — jako warunek trwałości demokracji. Jak stwierdził: „To właśnie w organizacjach pozarządowych uczymy się współodpowiedzialności, współpracy i sprawczości. NGO to poligon uczenia się bycia w demokracji — miejsce, w którym obywatel ćwiczy kompetencje potrzebne do uczestnictwa w życiu publicznym, zamiast być jedynie biernym odbiorcą decyzji innych. „
Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa: stabilne finansowanie NGO i Fundusz Młodzieżowy
Adela Gąsiorowska, Zastępczyni Dyrektora Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, podkreślała, że NIW wspiera organizacje pozarządowe wielotorowo, a trzonem działań jest przekazywanie środków finansowych zarówno organizacjom, jak i inicjatywom obywatelskim. W jej opinii, wyróżnikiem instytutu – w odróżnieniu od wielu mechanizmów samorządowych – jest finansowanie rozwoju instytucjonalnego NGO: nie tylko pojedynczych projektów czy zadań zleconych, ale także potencjału organizacji, by mogły stabilnie rosnąć i skuteczniej działać. Jednocześnie instytut finansuje szeroko pojętą aktywność obywatelską.
Odnosząc się do kierunków kluczowych dla demokracji, prelegentka zwróciła uwagę na młodzież przysłuchującą się dyskusji podczas panelu. Przypomniała przy tej okazji o programie Rządowym Programie Fundusz Młodzieżowy, który koncentruje się na dwóch obszarach: wspieraniu organizacji młodzieżowych – zrzeszających lub angażujących młodych – tak, by budowały swój potencjał i sprawczość; oraz rozwoju rad młodzieżowych, dających realny wpływ na sprawy samorządu lokalnego. „Jeśli myślimy o społeczeństwie demokratycznym, musimy zaczynać jak najwcześniej” – zaznaczyła Gąsiorowska, wskazując na potrzebę kształtowania obywatelskości i poczucia wpływu już od młodego wieku.
25 lat PISOP: ludzie, pieniądze i partnerstwa z biznesem — co dziś wzmacnia NGO w Wielkopolsce
Justyna Schaefer-Kurkowiak, członkini Zarządu Stowarzyszenia Centrum PISOP, podkreśliła z kolei, że mimo 25 lat doświadczeń największym wyzwaniem sektora pozostaje finansowanie — zwłaszcza „pomiędzy projektami”, gdy trudno utrzymać kadrę. Dodała ponadto, że potrzebne jest systemowe wsparcie zarówno na poziomie samorządów, jak i kraju. Jak zauważyła, od ponad 20 lat badania (np. Klon/Jawor) konsekwentnie pokazują problemy finansowe NGO, a większość organizacji wciąż pyta przede wszystkim „skąd wziąć środki”. W obliczu tych trudności PISOP intensywnie rozwija współpracę z biznesem: w Poznaniu prowadzi np. Klub Biznes Społeczny zrzeszający ok. 20 dużych firm z regionu (m.in. Allegro, Żabka, Volkswagen), które mają strategie zaangażowania społecznego, wolontariat pracowniczy i programy wsparcia inicjatyw obywatelskich. „To ważny kierunek, ale — jak zaznaczyła — nie zastąpi on stabilnych, regularnych dotacji: to nadal walka o projekty i mobilizowanie wolontariuszy”. Schaefer-Kurkowiak apelowała do młodzieży o rozwijanie kompetencji społecznych i włączanie się w wolontariat, bo niezależnie od przyszłej ścieżki zawodowej idea „społecznej odpowiedzialności” będzie im towarzyszyć. Na końcu dodała mobilizująco: „Ludzie, którzy pomagają, są szczęśliwsi. Kiedy zaczynamy pomagać, to się od tego uzależniamy i chcemy robić to częściej. Nie tylko zmieniamy życie ludzi dookoła, ale i swoje — bo rozwijamy swoje kompetencje, uczymy się nowych rzeczy i możemy sprawdzić się w nowej roli.”
Uniwersytet i NGO ramię w ramię dla lokalnej demokracji
Mateusz Walczak, nawiązując do miejsca wydarzenia — Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego UAM — zapytał później, czy uniwersytet może być aktywnym partnerem dla organizacji pozarządowych w budowaniu lokalnej demokracji i w jakich obszarach.
W odpowiedzi dr Radosław Nawrocki podkreślił – „Już sama konferencja stanowi przykład takiej współpracy„. Wspomniał też, że uczelnia ma trzy ustawowe misje: dydaktyczną (kształcenie studentów), badawczą (prowadzenie badań naukowych) oraz współpracę z otoczeniem społeczno-gospodarczym. Każda z nich naturalnie łączy się z sektorem obywatelskim. Uniwersytet — choć z jednej strony instytucja konserwatywna, z drugiej miejsce rodzenia się idei — współtworzy myśl o sprawczości, demokracji i współrządzeniu. Historycznie wiele przełomowych prac o obywatelstwie i demokracji powstało właśnie na uniwersytetach, które dają przestrzeń i czas na „wymyślanie”.
W jego opinii, taka współpraca mogłaby się zacieśniać w trzech wymiarach:
- Dydaktyka: wspólne konsultowanie programów studiów z NGO, aby organizacje były partnerami w projektowaniu kształcenia i wskazywaniu realnych potrzeb kompetencyjnych.
- Badania: korzystanie przez NGO z wyników badań i współtworzenie projektów badawczych odpowiadających na wyzwania społeczne.
- Inicjatywy i wydarzenia: wspólne projekty, które łączą środowisko akademickie i obywatelskie, przynosząc obustronne korzyści i „ożywczy” impuls dla uczelni i organizacji.
„AI jako szansa dla lokalnych mediów i organizacji” — popołudniowy panel ekspercki z udziałem Marii Gembary (Fundacja FaniMani) oraz Radosława Wawrzyniaka (PPNT Fundacji UAM)
Maria Gembara z zespołu Fundacji FaniMani, odpowiedzialna za działania w zakresie growth hackingu, podkreślała podczas drugiego z paneli, jak ważne jest, aby nawet najmniejsze organizacje zaczęły wdrażać rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, testowały je i eksperymentowały z ich możliwościami. Zwracała także uwagę, że w wielu fundacjach pracuje niewielka liczba osób, które chcą realizować ambitne cele, lecz często brakuje im zasobów kadrowych i czasu, by zająć się wszystkim, co niezbędne do skutecznego działania. Jak dodała: „Narzędzia oparte na AI otwierają obecnie dostęp do wiedzy i możliwości, które dotychczas były zarezerwowane głównie dla dużych organizacji dysponujących specjalistycznymi zespołami i znacznymi budżetami. Dzięki sztucznej inteligencji mniejsze podmioty mogą dziś korzystać z zaawansowanych analiz, wsparcia w obszarze marketingu, pozycjonowania stron internetowych czy planowania strategii. Co więcej, umożliwia ona czerpanie inspiracji, pomysłów i informacji od innych, wspierając rozwój i efektywność działań nawet najmniejszych organizacji”.
Autentyczność, emocje i misja
Krzysztof Łużyński, prowadzący dyskusję, rozpoczął rozmowę od tematu autentyczności, emocji i misji w kontekście wykorzystania AI w NGO. Zadał uczestnikom pytanie: „Jak pogodzić ‘zimną’, algorytmiczną technologię ze społeczną misją organizacji pozarządowych, które opierają się przede wszystkim na autentyczności, emocjach i budowaniu ludzkich relacji? Gdzie leży granica między skutecznym wsparciem technologicznym a utratą charakteru organizacji i zaufania, które budowała przez lata? „
W odpowiedzi Maria Gembara, przedstawicielka Fundacji FaniMani, zwróciła uwagę, że w ich doświadczeniu autentyczność wciąż wygrywa z technologią. Jak podkreśliła, gdy fundacja publikuje zdjęcie przesłane przez organizację partnerską – prawdziwe, niewyreżyserowane – osiąga ono znacznie lepsze zasięgi i zaangażowanie niż perfekcyjnie wygenerowane obrazy stworzone przy użyciu narzędzi AI.
„Możemy spędzić godziny, dopracowując prompty i przenosząc je z jednego narzędzia AI do drugiego, ale efekt i tak nie dorówna sile prawdziwego zdjęcia, które niesie emocje i autentyczność” – zauważyła. Jednocześnie dodała, że „jeszcze” tak jest, ponieważ za rok czy dwa obrazy tworzone przez sztuczną inteligencję mogą wyglądać zupełnie realistycznie. „Żyjemy w czasach ogromnego zalewu treści cyfrowych, więc ta granica może się szybko zatrzeć” – podsumowała.
Prowadzący dyskusję nawiązywał również do niedawno opublikowanej książki „Niezbędnik medialny NGO. Poradnik dla liderów organizacji pozarządowych”, przygotowanej przez niego we współpracy z wykładowcami wydziału: Adrianem Jarzębowskim, Małgorzatą Meszczyńską, dr Magdaleną Zdrowicką-Wawrzyniak oraz Mateuszem Walczakiem – prezesem Fundacji „Inicjatywa dla Opatówka”. Jak zauważył Krzysztof Łużyński, od momentu oddania go do druku w obszarze sztucznej inteligencji zaszło już tak wiele zmian, że „trzeba by dopisać jeden lub dwa rozdziały, by nadążyć za rozwojem tej technologii”.
Pytanie, które z tego wynikło, brzmiało wprost: czy organizacje pozarządowe są w stanie nadążyć za rozwojem AI — również w wymiarze naukowo-technicznym?
Radosław Wawrzyniak, Kierownik DataCenter Poznańskiego Parku Naukowo-Technologicznego stwierdził, że „możemy i musimy” — „tempo rozwoju technologii jest „kolosalne”, ale nie przerasta możliwości organizacji, ponieważ coraz więcej narzędzi nie wymaga już specjalistycznej konfiguracji ani wsparcia technicznego”.
Jednocześnie wskazał na wiele ryzyk: skraca się „cykl życia” juniorskich ról w IT — w skrajnych przypadkach nawet do pół roku, ponieważ wiele zadań szybciej i taniej wykonuje dziś sztuczna inteligencja. Podobna presja dotyczy branż kreatywnych, takich jak grafika, gdzie generatywne modele potrafią już stworzyć wysokiej jakości „obróbkę” wizualną, a ich możliwości będą się dalej rozwijać.
Wniosek z dyskusji był jednoznaczny: da się nadążyć za rozwojem AI, jeśli organizacje będą aktywnie śledzić nowości, testować narzędzia i wdrażać je z rozwagą — pamiętając przy tym, że autentyczność i zaufanie pozostają kluczowymi wartościami trzeciego sektora. Podczas rozmowy Krzysztof Łużyński poprosił również Radosława Wawrzyniaka o ocenę pozycji Polski w obszarze sztucznej inteligencji oraz o rolę, jaką odgrywa w tym kontekście Poznański Park Naukowo-Technologiczny. W odpowiedzi Wawrzyniak stwierdził, że z perspektywy naukowej Polska pozostaje około pół roku za wiodącymi ośrodkami na Zachodzie. Jednocześnie podkreślił, że w Poznańskim Parku Naukowo-Technologicznym prowadzone są np. prace nad rozwiązaniami AI opartymi na modelach językowych, trenowanych na lokalnych zasobach danych i działających w infrastrukturze zamkniętej. Celem jest zapewnienie bezpieczeństwa informacji i ograniczenie ryzyka „ucieczki” wiedzy na zewnątrz — w przeciwieństwie do ogólnodostępnych usług typu ChatGPT, które mogą uczyć się na udostępnianych im danych i odtwarzać tę wiedzę innym użytkownikom.
Obawy związane ze sztuczna inteligencją
Pojawiło się również pytanie o obawy związane ze sztuczną inteligencją w organizacjach pozarządowych. Maria Gembara potwierdziła, że mimo wielu zalet, dostrzega realne ryzyka. Jako rozwiązanie tego problemu, zasugerowała podstawowe zasady higieny cyfrowej: nie udostępniać w narzędziach AI danych wrażliwych (np. skanów dokumentów tożsamości), nie łączyć modeli z prywatnym kalendarzem ani aplikacjami, które mogłyby pośrednio uzyskać dostęp do kont bankowych, ponieważ to wciąż nowe technologie, bardziej podatne na ataki hakerskie. Radosław Wawrzyniak uzupełnił, że kluczowa jest także transparentność: odbiorców należy informować, gdy treści powstały z użyciem AI, aby uniknąć późniejszych nieporozumień. Paneliści zwrócili także uwagę na niejednoznaczny dziś status praw autorskich — pytanie o autorstwo tworów AI (twórca promptu vs. właściciel narzędzia vs. Narzędzie AI) pozostaje otwarte.
Drugi z paneli zakończyły pytania od publiczności o alternatywy dla popularnego np. ChatGPT. Eksperci chętnie wskazali wachlarz rozwiązań — od bezpłatnych aplikacji dostępnych publicznie, po zaawansowane narzędzia komercyjne — omawiając ich możliwości, ograniczenia oraz typowe scenariusze użycia. Dyskusja była dynamiczna i wielowątkowa: pojawiały się zarówno argumenty „za”, jak i „przeciw”, a uczestnicy dzielili się praktycznymi wskazówkami doboru narzędzi pod konkretne potrzeby. Całość stanowiła wartościowe podsumowanie rynku AI z perspektywy użytkownika – w tym użytkownika działającego społecznie w ramach organizacji pozarządowych.
Fot.: K. Łużyński; A. Jarzębowski; G. Jaśkiewicz; K. Florczak
Galeria

















Administratorem Twoich danych osobowych jest Fundacja Inicjatywa dla Opatówka. Informacja o przetwarzaniu danych osobowych, w tym o przysługujących prawach, znajduje się na naszej stronie w zakładce RODO.

